Lipiec 2013

KAŻDY MA SWOJĄ BITWĘ.

Zaparkowałem samochód pod salonem. Na plakacie reklamującym jakiś magazyn sportowy widniała potwornie obita twarz Tomasz Adamka. Byłem po takim tygodniu, że natychmiast się z nim utożsamiłem. Czułem się jak bosker po kilku rundach na ringu. Tyle tylko, że moimi sparing partnerami byli: pewien bardzo namolny urzędnik z pewnego urzędu i pewne uparta dziennikarka, z którą musiałem stoczyć bój. Koniecznie chciała mnie wykreować na drugiego Jacykowa.

MĘSKA RIHANNA

Zrób mnie na nieładną – poprosiła. Do tej chwili wydawało mi się, że kobiecy umysł nie skrywa już przede mną żadnych tajemnic. A tu jednak. - Jak to na nieładną? – Nie trzeba do mnie przychodzić, by tak się czuć. Trzeba do mnie nie przyjść. Kaśka zdawała się nie słyszeć mojej wyrafinowanej argumentacji. – On patrzy na mnie jedynie jak na obiekt do seksu. Nic o mnie nie wie. Podsyłam mu nowe filmy, że może do teatru pójdziemy, albo chociaż pogadamy. Kiedyś mu imponowało, że studiuje filmoznawstwo. A dzisiaj jakby mnie sprowadzał do cycków i tyłka.

2013-07-26 11:26 Więcej...

MYŚLENICE-TIME W DREWNIANYCH WAŁECZKACH

Co pewien czas mam koszmarny sen. Śni mi się, że robię trwałą. Taką klasyczna na setce drewnianych wałeczków, z których każdy moczy się w obrzydliwie śmierdzącym płynie. Robię WYŁĄCZNIE trwałą, od rana do nocy, dzień w dzień. Na widok klientki nie zastanawiam się, co jej zaproponować. Ot, wchodzi, a ja ciach, drewniane wałeczki. Budzę się po tym spocony jak mops. To znak, że muszę na chwilę oderwać się od rutyny codzienności.

Archiwum

Video

Polecam

Do pobrania