Sierpień 2013

KOTEK

fot.Katarzyna Widmańska

- Oskar, czy ty kiedyś widziałeś mojego męża? Nie no, skąd byś mógł go widzieć? Nikt go nie widział, tylko współpracownicy w biurze. Dzieci to nawet nie pytały, kiedy wróci. I wszystko zmieniła jedna mała myszka. - Czekaj, czekaj, taka zwykła polna myszka? – nakładając Magdzie ciemny kasztan nie mogłem się skupić równocześnie na jej opowieści. Była wysportowaną babką koło czterdziestki, która zawsze imponowała mi logistyką życia: dwójka dzieci, własna firma i życie w ciągłym biegu.

2013-08-20 13:01 Więcej...

BIEGOWY KASTRAT

- Oskar, ona mnie wykastrowała. Rozumiesz, żeby mnie Silnego baba? – Silny mówił tonem, którego nie znałem i który zupełnie nie pasował do macho, faceta, który ma powodzenie i za którym laski odkąd pamiętam, szalały. - Nie zawodzisz, czyli jaja ci zostały – próbowałem nieśmiesznego chyba żartu. Zapowiadała się dłuższa opowieść więc przeforsowałem, by wersję telefoniczną zamienić na taką z dużym, zimnym piwem.

2013-08-09 18:36 Więcej...

PIORUN W TEŚCIOWĄ

- Dzień dobry. Proszę pana, chciałam zarezerować termin na próbną fryzurę ślubną – ton głosu wskazywał raczej na starszą osobę, ale przecież miłość nie wybiera. - Czy będzie chciała Pani tylko fryzurę, czy też strzyżenie i kolor? - Tu nie o mnie chodzi, tylko o nią, znaczy się narzeczoną mojego syna. Ślub bedzie w październiku. - To proponowałbym, by narzeczona sama do mnie zadzwoniła, to ustalimy termin – nie rozumiejąc sytuacji, powiedziałem to, co wydało mi się najracjonalniejsze. - Ale ja nie wiem, czy mnie będzie pasował. Wie pan, jestem zajętą osobą. - Ale ja mam czesać przyszłą pannę młodą, czy tak? – skołowany chciałem się upewnić - Przecież ona nie ma o tym pojęcia. Ja bywam w świecie, to ja wiem, co się nosi. Ręce mi opadły.

Archiwum

Video

Polecam

Do pobrania