Sierpień 2014

DILDO Z CZĘSTOCHOWY

- Oskarku, na pielgrzymce byłam i Pan mnie oświecił – oznajmiła, gdy zasiadła - Tak? – udawana grzeczność tym razem nie za dobrze mi wyszła - Tak, tuż za Częstochową mijaliśmy kiosk. I tam, między zdjęciami z wizerunkami św. już Jana Pawła ,dostrzeglam znak. Dopiero nałożyłem pani Jadzi farbę. Byliśmy sami w salonie. Perspektywa trzydziestu minut farby na włosach z pielgrzymkowymi opowieściami mroziła mi krew w żyłach.

ŁAWKOWE POROZUMIENIE BEZ PRZEMOCY

Ławeczka nad Wisła powoli staje się kultowa. Znam już chyba wszystkie okoliczne staruszki. I gołębie mnie też powoli rozpoznają, bo celują we mnie jakby mniej. Energia dalej mnie energetyzuje, cudza namiętność – roznamiętnia, a czułość – rozczula. Dużo myślę o sobie, swoim życiu, swoim dzieciństwie. Patrzę na dzieci i widzę samego siebie z Dębicy te ileś lat temu. Wiem, a raczej czuję, jak to co słyszymy od innych, jest ważne i na nas wpływa.

ŁAWKOWY STAN BŁOGOŚCI

Ostatnio mam stan ciągłego odpływu. A może raczej przypływu dobrej energii, ciepła, spokoju. Cieszy mnie każdy drobiazg. Jak tylko zdarza się wolna chwila, uciekam z salonu na Bulwary Wiślane. Otwieram sie na pozytywność świata. Siadam na ławce i jest mi dobrze. Starsza pani karmi gołębie. Para nastolatków nieśmiało zabiera się do pierwszych wzajemnych lekcji zmysłowości. Kobieta w żółtej sukience spokojnie dopija kawę z dużego papierowego kubka. Pewnie tak jak ja ukradła tę chwilę radości z szaleństwa codziennego dnia. Odpływam.

UCZESANE JA

Kochana, Zróbmy dzisiaj tak: przygotowałem Ci już kawę. Więc usiądź proszę i zamknij oczy. ZAPYTAJ SIEBIE, KIM JESTEŚ. Teraz. W tym momencie. Nie wczoraj i nie jutro. Błagam, nie kombinuj, kim chcesz być; ile powinnaś schudnąć czy dlaczego właściwie nosisz szpilki, choć tego nienawidzisz. Nie wymyślaj, że jutro zapiszesz się na jogę, a w ogóle to już czas na botoks. Kim jesteś? Poczuj to.

2014-08-08 22:51 Więcej...

Archiwum

Video

Polecam

Do pobrania