Marzec 2015

KOMARY I PRZEMOC

fot. Katarzyna Widmańska

Oj Oskar, Oskar. Gadać do chłopa, to lepiej w ogóle się nie odzywać. Taka miłość wisiała w powietrzu, a tak trywialnie się skończyła. Chociaż nie trywialnie. Zakończyłam ją, można powiedzieć w wielkim stylu. - Co się stało, Maszeńko? – Maszeńka od zawsze budziła we mnie czułość i ciepło w sercu. Była kwintesencją kobiecej delikatności i wrażliwości. - No, zakochałam się – wybucha płaczem – zakochałam na amen w pewnym motocykliście. Boski. Tak patrzyłam na niego i myślałam, że gdyby na świecie miał zostać jeden mężczyzna, który miałby mieć w sobie cechy wszystkich mężczyzn, to byłby to właśnie on. Wszystko w nim było nasycone męskością jak kurczak w KFC hormonami wzrostu.

2015-03-24 10:07 Więcej...

OSKAR BACHOŃ, MAŁA MI

Machina mody wmawia nam, co będzie dla nas dobre, a co nie. Bezwzględnie definiuje, w czym tym razem będziemy się prezentować szałowo, mimo że jeszcze sezon temu, ten sam fason czy fryzura, były zupełnie zakazane. I zapomina o sprawie najważniejszej. Mianowicie o CZŁOWIEKU W KOBIECIE. O tym, że to, jak wyglądamy, ma przede wszystkim pokazywać to, jak się aktualnie czujemy i w jakim momencie życia jesteśmy.

SMAKOSZE KAWOSZE

Gdy przychodziła Kasia, nie musiałem pytać, czy chce kawy. Chciała zawsze. Znamy się od lat. I nigdy nie widziałem Kasi bez kubka kawy. Jeszcze zanim sieci starbucksów, rodzimych czy oryginalnych, spłynęły na ojczyźniane łono galerii handlowych i centrów miast, Kasia już była dumną właścicielką termosika z wiadomą zawartością. Kiedy więc oznajmiła, że w jej życiu pojawił się jakiś Zbyszek, to oczywiste dla wszystkich stało się, że musi on także należeć do elitarnego grona koneserów kawy. Inny mężczyzna przy Kasi nie wchodził w grę. Więc ze Zbyszkiem długie godziny rozprawiali o typach kawy, plantacjach fair trade i sposobach mielenia i parzenia brązowych ziaren. - Kasia a seks to na ekspresie do kawy uprawiacie? – mój wrodzony ironiczny stosunek do życia dał za wygraną - Jaki seks? Na razie jesteśmy przed fazą pierwszego pocałunku. Ale w piątek mamy jechać do Zakopanego, więc może jak w aucie będziemy sami.... – rozmarzyła się Zadzwoniła w poniedziałek.

2015-03-05 09:56 Więcej...

Archiwum

Video

Polecam

Do pobrania