Czerwiec 2015

CO TY WIESZ O SEKSIE TANTRYCZNYM

- Oskar, nie uwierzysz, mam sprawę o pobicie. - Ty? – Marta ma metr pięćdziesiąt w kapeluszu i raczej wygląda na taką, co potrafi na szydełku zrobić sweterek dla muchy niż ją skrzywdzić - Ja. Obcasem w głowę. Wielokrotnie. Kazikową głowę. - Marta, przecież ten twój chłop to koszykarz jest. Jak ty tam w ogóle doskoczyłaś? - Sama nie wiem. Takiej furii to nigdy w życiu nie miałam. Zaczęło się od tego, że stwierdziłam, że on jest jak beton – Marta jeszcze nie usiadła, a już mówiła – mój Kazik. Dla niego świat był czarno-biały. Miał swoje mecze, komputer, co dwa tygodnie – obiad u mamusi, co drugi dzień – pożycie seksualne ze mną. Rozumiesz, nic finezji, radości życia, nie mówiąc o emocjach.

KLAPECZKI

fot. Katarzyna Widmańska

- Panie Oskarze, proszę mnie skoloryzować elegancko – Lucyna, nowa klientka w wieku już raczej niereprodukcyjnym zasiadła na fotelu – okazja jest nie lada, bo córka ma Barbara za miesiąc przyjmuje ślubu wieczyste. Ofiarowała swe serce Jezusowi Miłosiernemu i ja ją w tej decyzji popieram. Bo matka powinna popierać córkę prawdą? - Prawda – w głowie szukałem odpowiedniego fryzowego wyrazu godnego uszanowania Jezusa Miłosiernego – może kawy albo herbaty? – zaproponowałem jak zwykle

2015-06-29 13:24 Więcej...

PĘDZELEK

fot. Katarzyna Widmańska

Rzadki to przywilej czesać jednocześnie dorosłą córkę, jej matkę i babcie. Przywilej polega na tym, że mam okazję słuchać tej samej historii w trzech różnych wersjach. Historii było wiele. Ta przebiła wszystkie. Babcia: Martynka Oskarku to rozchwytywana jest. Robi ślubne makijaże i wieść niesie, że jak ona pomaluje, to jest gwarancja udanej nocy poślubnej. Terminy ma zaklepane do końca roku. A jaka ona czyściutka. Pędzelki co wieczór myje. Psika jakimiś preparatami. A szminek i tych no cieni do oczy to całą walizeczkę nosi. Taki ma specjalny kuferek.

2015-06-09 14:02 Więcej...

KARALUSZKI

fot. Katarzyna Widmańska

- Oskarku, ty lubisz zwierzątka? – zagadnęła przymilnie - Pewnie, że lubię – oczywistość tego pytania sprawiała, że zacząłem węszyć podstęp - A jakie zwierzątka lubisz? – ton głosu stał się jakiś mocniejszy - Ej Kaśka o co ci chodzi? No normalnie psy, koty, co tam jeszcze. - Normalnie powiadasz – zamyśliła się – ten też mi się normalny wydawał. A tu psychol z niego wyszedł - Kto? Co? Dawaj od początku. - Nie ma o czym rozmawiać. Poznaliśmy się, gdy pomagałam w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt. On też był wolontariuszem i tak jakoś na siebie wpadliśmy. Wiesz, jak to jest, zwierzęta więc wspólny temat. Moja wyobraźnia zaczęła pracować jak to z Krzyśkiem mamy dom na wsi i pomagamy bezdomnym zwierzętom. Krzysiek z jednej strony był otwarty, ale ciągle jakby nosił w sobie tajemnicę.

2015-06-09 13:56 Więcej...

Archiwum

Video

Polecam

Do pobrania