Lipiec 2015

KOLACJA

Już miałem zamykać salon, gdy wpadł do niego przystojny, świetnie ubrany facet. Typ mężczyzny, którego każda kobieta by chciała za męża a każda teściowa – za ziecia. - To pan jest taki niski? – rzucił na mój widok – jak laski o panu mówiły, to mi się wydawało, że z pana kawał chłopa. A pan to w sumie takie chucherko trochę jest. Kurwa ja to się o panu nasłuchałem: Oskar to, Oskar sramto, Oskar by zrozumiał, Oskar by wiedział, co naprawdę czuje kobieta. A jak przyszły do niej psiapsiółki, to sobie wspólnie tego pana bloga czytały: nikt tak jak Oskar ... dalej pan zna. - Przepraszam, nie chcę być niegrzeczny, ale już wychodzę do domu. Czy mogę w czymś pomóc? – próbowałem jakoś przekonać mojego rozmówcę do opuszczenia salonu, ale ten rozsiadł się w najlepsze.

2015-07-24 10:44 Więcej...

SEKS TANTRYCZNY

fot. Katarzyna Widmańska

Joanna mogła mieć każdego mężczyznę. Jej siłą był nie tylko niezwykle atrakcyjny wygląd, ale też uwielbienie dla wszelkich form życia seksualnego, o czym lubiła mówić głośno i otwarcie. Faceci za nią szaleli, gdyż stanowiła cudowną obietnicę nie tylko ognistej nocy, ale i burzliwej rozmowy przy śniadaniu. Kiedy więc pojawiła się w moim salonie w nowym wybrankiem serca, szczęka mi opadła. Wychudzony miłośnik lnianego odzienia ze szczępkami falującej brody. Wyglądał jak skrzyżowanie Chrystusa z Jerzym Grotowskim. - Joasiu, to ja na ciebie poczekam – szepnął, bo czym wyciągnął cały sprzęt do picia yerba mate.

2015-07-23 12:02 Więcej...

AMULET BOGACTWO PRZYNOSZĄCY

Kasia pierwszy raz przyszła jesienią. - Oskar – szczebiotała – mój mąż chyba sobie jakąś babę na boku przygruchał. Nawet nie chyba, ino na pewno. Ja żem mu sprawdziła smsy i były do jakiejś niuni powysyłane. On tam jej obiecuje, że ze mną problem rozwiąże. I jeszcze nadawał na mnie, że o niczym poza dietami i ciuchami ze mną porozmawiać się nie da. A do tamtej, że uwielbia z nią o pracy porozmawiać i że ona go w tych jak to tam soszialmidia go rozumie. Cholera jasna. Ej, co to są właściwie soszialmidia? - Rzuć go w cholerę – byłem jak zwykle szczery do bólu - Rzucić? Jego? Ale ja to się babom nie dziwię, że na niego lecą. A on, Pan Prezes zawsze kasę przynosi, drogie wakacje, ciuchy, perfumy. Sam z siebie by nigdy kobiety nie poderwał. Swój honor ma. To jakaś zdzira ta niunia musi być. Oskar platynowy blond jak zwykle. Tylko wiesz co, uczesz mi jakiegoś kucyka, bo idę na warsztaty ezoteryczne i jakoś tak poważniej bym wolała wyglądać.

DOBRY CZŁOWIEK

fot. Katarzyna Widmańska

Panie Oskarze, w życiu najważniejsze to spotkać dobrego człowieka. Zapowiadało się grubo. Opowieści o poczciwym, dobrym mężu, co to kawę do łóżka przynosi i rano po bułki biega. O wspólnych mszach swiętych i rozmowach przy śniadaniu. - Mój mąż – ten początek opowieści pani Steni był zapowiedzią mojego końca – miał ogromne serce. Nie zna pan człowieka o takim sercu. Pobraliśmy się jak byłam bardzo młoda i wie pan, od razu przy pierwszym zbliżeniu miałam trzy orgazmy – o mało co się kawą nie zakrztusiłem. - Pani Steniu, to mnie pani zaskoczyła tym wyznaniem. I co, tak całe życie pani mąż dogadzał?

2015-07-23 11:48 Więcej...

MANDALA

fot. Katarzyna Widmańska

- Chłopie ale wtopiłem – Marek brzmiał w telefonie raczej rozpaczliwie – mogę wpaść do ciebie do salonu? Tak na pięć minut. Muszę Mus to mus zwłaszcza, że Marek należał do tego typu twardzieli, którzy raczej byli nieskorzy do zwierzeń. Pomyślałem, że historia musi być tego warta – wdeptuj Maro Już na wejściu widać było, że z Mareczkiem nie jest najlepiej. - Oskar, teściowa mnie molestuje. I to kurwa jakby to powiedzieć, na moją własną prośbę. - Co? Podrywałeś teściową? - Błagam cię. Tę starą wiedźmę? To było bardziej skomplikowane.

2015-07-16 12:08 Więcej...

KOLCZYKI

- Panie Oskar – babcia mojej przyjaciółki Meli była lekko przygłuchawa – pan mnie zrobi na Merlin Monroł albo jeszcze lepiej na Edytkę Górniak. Tak żeby do kolczyków pasowało – wyciągnęła długie kolczyki, widać że robione chałupniczym sposobem. Były duże, okrągłe i przeźroczyste. W środku miały jakieś paprochy. Uznałem babcie Meli za lekką wariatkę, ale że Mela jest moją przyjaciółką, więc chciałem, żeby jej babcia czuła się najlepiej jak może. Czekałem na opowieści znudzonej emerytki o tym, jak PO kradnie, jak in vitro zabija ludzi a tabletka antykoncepcyjna to jawny holocaust. - To kogo Pani woli? Merlin czy Edytkę? – zagadałem myjąc cieniuteńkie włosy staruszki. - Panie Oskar, tak naprawdę to najbardziej to ja lubię Carycę Katarzynę. Ta to miała ogień pod spódnicą

2015-07-16 12:04 Więcej...

Archiwum

Video

Polecam

Do pobrania