Wrzesień 2015

STEFAN

Oskar, fenomen tej pary zachwycał nas wszystkich. Wydawało się, że układ pasuje im obojgu. Ona uwielbiała w gronie przyjaciółeczek niby narzekać na niego, jaki on okropny, bo rano wstaje i myje jej auto. No i jeszcze poziom oleju sprawdza. Że on taki fatalny, że jej na śniadanie dietetyczne jedzonko przygotowuje. Wszystko ubrane w zdrobnieniowokoszmarny ton. On z kolei był kompletnie zajawiony na punkcie triathlonu. I odnosiłam wrażenie, że zrobi wszystko, byle jego Andzia pozwoliła mu na te rowery, baseny, biegania. Niech sobie gada co chce, nawet jej ten olej sprawdzi, śniadanie przyrządzi, do galerii podwiezie, byle tylko myknąć sobie na trening. Stefan był w tym mistrzem. Wracał do domu. By siedziałyśmy w kuchni. Andzia mu nową kieckę pokazuje, a on mówi to, o czym każda kobieta by marzyła usłyszeć: Andziu, wyglądasz w tym zachwycająco, ale ale ty nie masz do tego butów. Może jutro byś poszukała odpowiednich? I Andzia, widząc nasze maślane spojrzenia, promieniała z dumy. A Stefan w tym czasie spokojnie sobie sczytał dane z treningu, analizował i planował kolejne sportowe wyczyny.

2015-09-25 11:46 Więcej...

HONOR JEST NAJWAŻNIEJSZY

Ula weszła do salonu w ogromnych okularach słonecznych. Poczekała, aż klientka wyjdzie i dopiero je ściągnęła. Śliwa pod okiem była wielkości raczej takiej z GMO niż naszej poczciwej węgierki. Bałem się pytać, czy aby jej własny chłop jej tak nie załatwił. Ale Ula chyba wyczytała z mojej twarzy tę obawę, bo sama zaczęła komentować. - Honor ocaliłam. Obiecałam sobie, że moja noga tam nie postanie. - Ula, gdzie? Kto Ci to zrobił? - Wstyd się przyznać. Wiesz, ja generalnie nie chodzę na siłownię. Może raz czy dwa razy w życiu byłam. To – tu wskazała na podbite oko – to jest ten drugi raz. Zachęcił mnie kolega, że bez siłowni to brzuszka nie zgubię, że mam regularnie ćwiczyć. I polecił mi swoją ulubioną siłownię. Uprzedził tylko, żeby uważała, bo właściciel to pies na baby i zaraz mnie będzie podrywał. Więc ja sobie pomyślałam, że nie ze mną takie numery. Łatwo mu na pewno nie pojdzie. No i ćwiczę na tej siłowni

FAJNE CZEKANIE

- I wiesz, on przyszedł i powiedział, że odchodzi. Tak z dnia na dzień po dziesięciu latach. Mamy dwójkę dzieci i trzy kredyty. Nie wiem, czego bardziej się boimy: przyszłości dzieci czy windykacji z powodu opóźnień w spłacaniu. A on, że się przy mnie nie rozwija, że jestem oschła, że tylko wymagam i mam pretensje. - I co? Zrobiłaś mu piekło? Ryczałaś, darłaś się i wyłaś, czy zrobiłaś rozwodową imprezę? Mnóstwo lasek teraz robi divorce party. Wiesz wynajmują striptisera i uwalają się do muzyki z „Magic Mike”. Jak cię znam, to uwijałaś się do rana z jakimś megazbudowanych przystojniakiem.

2015-09-22 09:30 Więcej...

DZIADEK HENRYCZEK

- Wiesz Oskar mój dziadek to odkąd go pamiętam, zawsze taki wycofany był. Jeszcze jak babcia Halinka żyła, to dziadek Henryczek prawie się przy stole nie odzywał. Wszyscy myśleliśmy, że to babcia taka hetera była. Ale babci się zmarło, a dziadzio jeszcze bardziej wycofany był. Oskar, ja naprawdę dobrze chciałam - Basia bije się w jędrnie wyglądającą pierś - pomyślałam, że dziadzia Henryczka trzeba do ludzi wysłać. Znalazłam taki program unijny, aktywizujący seniorów. Dziadzio sobie wybrał zajęcia z kreatywnego pisania i z psychologii emocji. Nadmienię kochanieńki, że dziadzio z życiu zdania od siebie nie napisał, i na psychologii się znał tak mniej więcej, jak pewna partia na tolerancji. NI cholery.

SĄSIADKA

- Panie Oskarze, zna pan takie powiedzenie, że „dobrymi chęciami piekło wybrukowane?” – pani Jadzia zdecydowanie należy do moich ulubionych klientek. Imponuje mi, że mimo starszego wieku, jest mega aktywna. Uprawia nordic walking, chodzi na wykłady Uniwersytetu Trzeciego Wieku, angażuje się w różne akcje. Czekałem więc na opowieść z tej dziedziny. Tzn z każdej ale nie seksualnej tematyki. - Znam. Znam. - No ja się boleśnie przekonałam, że jest prawdziwe. Wie Pan. Mój trzeci mąż jest dużo ode mnie młodszy. Ale w tych sprawach zawsze nam się rewelacyjnie układało – mnie aż zatkało, bo Jadzia była dla mnie raczej demonem intelektu, a nie seksu – I od pewnego czasu Stefan stał się jakiś inny. Taki nieobecny. Ale przede wszystkim przestało mu smakować to, co gotuje.

2015-09-16 11:05 Więcej...

RACHUNEK BEZ FAKTURY

Iza weszła jak gdyby nigdy nic. Jak szczęśliwa żona szczęśliwego męża. Wyglądała olśniewająco. Usiadła i jak zwykle poprosiła o pielęgnacje i podcięcie końcówek. - Wiesz Oskar, podejrzewałam go od dawna. Nam się kompletnie nie układało. Taki był zmierzły. Aż pewnego dnia wrócił po treningu z torbą nowych sportowych ciuchów. Nigdy nie zwracał na ubrania uwagi. Ja głupia nie jestem. Szybko zaczaiłam, że jakaś laska musi być w tle. Reszta to już była prosta sprawa. Zaczęłam uważniej się przyglądać, kogo lajkuje na fejsbuku. Pojawiła się jakaś Niunia, której nie znałam. Co trening, to oni jakoś obok siebie na każdym zdjęciu. Poszłam więc na trening zapoznać laskę. Dokładnie tak jak myślałam: kompletny pustak z jedynym punktem na azymucie. Punkt musiał być konieczne rodzaju męskiego z koniecznie wypchanym portfelem. Reszta się nie liczyła. To ten typ kobiet, którym kompletnie nie przeszkadza to, że wyrywają ojca małym dzieciom, rozbijają szczęśliwe małżeństwa czy rozwalają komuś życie. Ona chce chłopa i ona tego chłopa będzie miała. Wszelkimi możliwymi sposobami.

Archiwum

Video

Polecam

Do pobrania