Styczeń 2016

FABRYKA OLIWY

- Oskarku, wybacz Mój Drogi, że ci to wyznam, u Ciebie tak bardzo niezgodnie z naturą jest - oznajmiła zasiadawszy na fotelu. To nie było zwykłe usiądnięcie. To była cała celebracja połączona z [...] oceną nie ekologiczności mojego salonu - ja proszę ja ciebie jestem wyłącznie owocem natury. Kosmetyki wyłącznie naturalne. Życie także. - I wtedy moje zmysły dostały wspólnego linka. Włosy Kingi w dotyku przypominały śledzie w oliwie, w wyglądzie zresztą też - o rzesz Kinga, a co ty masz na głowie? - nie wytrzymałem. Ale ona jakoś nie załapała krytyczności w moim głosie.

2016-01-27 09:48 Więcej...

ZDZIRA

- Oskarku, świat jest podły a mężczyźni to idioci - Lola zaległa na fotelu w moim w salonie - kocham mojego Misia i tak chciałam dobrze - Lolka, ale co się stało? - Szkoda gadać. Poznaliśmy się w liceum w harcerstwie. On był druhem drużynowym, a ja idealistyczną harcerką. On zresztą był tym ideałem. Mówił, że najważniejsza jest bliskość duchowa; że świat oszalał na punkcie seksu i wyglądu, a zapomniał o miłości. No mówię ci, cudo nie facet. Ślub jak z bajki. Grał mi Stachurę na gitarze, gotował spaghetti, w seksie był czuły i delikatny. - To w czym problem?

2016-01-22 13:00 Więcej...

SONIA

- Wiesz Oskar, ja się terapeutyzuję odkąd pamiętam. Byłam już na gestalcie, ustawieniach hellingerowskich i latam do swojego terapeuty od dwóch lat. Wszystko Ci potrafię nazwać, wytłumaczyć, uzasadnić. Więc kiedy poznałam Marcina, który wydawał mi się absolutnym uosobieniem miłości mojego życia, czułam, że z pomocą mojego terapeuty mam wszelkie szanse poradzić sobie z trudami, jakie niesie ze sobą miłość idealna: z lękiem przed bliskością, brakiem akceptacji swoich brzusznych wałeczków czy traumami związanymi z rozwodem moich starych. Jednego tylko nie przewidziałam: że mogę się pomylić. -Co? facet okazał się kobietą?

2016-01-19 09:56 Więcej...

KAWA SHERLOCKA

- Oskar, wiedziałam, że w kwestiach uwodzenia jestem mistrzynią ale że ten numer przejdzie, to ci powiem, że sama jestem zaskoczona. - Justyna, już się boję. Zwłaszcza, że ten Twój Krystian mega zazdrosny jest, mówiłaś. - Właśnie. To sobie chłop zorganizował konkurencję - Justi zarzuciła długim kasztanowym lokiem w tył - Krystian to świr. Dostrzegał rywala w Kamilu Stochu, reklamującym jakąś sieć komórkową. No mówię ci, dostawało mi się za wszystko. Że na BP poszłam zapłacić do faceta, a przecież obok stała babka. I Krystianowi tak odwaliło, że zatrudnił detektywa. Koleś miał mnie śledzić, dokumentować to śledzenie i raportować Krystiankowi. Pewnie bym się nie kapnęła, gdyby nie to że koleś, znaczy się ten detektyw, miał słabość do kawy. I wiesz, tankuję auto, a on kupuje kawę. Siedzę w galerii, a on do Costy na dużą latte wpada. Potem się chowa, ale ciągle go widzę obok, jak kupuje kawę. Potem te kubki go zdradziły, bo patrzę i dwa samochody obok siąglę biała mazda stoi.

2016-01-18 18:14 Więcej...

Trudy codzienności

Państwo B. należeli do szanowanych w szanowanych krakowskich gronach. Jolanta podobnie jak jej wizerunkowe alter ego, czyli bogini wszechczasów Jolanta Kwaśniewska, nigdy nie była widziana w potarganym dresie czy niewytuszowanych rzęsach. Jolanta B. była akuratna. Podobnie jak akuratny był jej małżonek, także prawnik, Stefan B. Nawet własne dzieci nie widziały go w bieliźnie. W mniej szanowanych towarzystwach pojawiały się czasem kąśliwe uwagi dotyczące potencjalnego pożycia seksualnego Państwa B., do którego - patrząc po liczbie dzieci - musiało dojść przynajmniej dwukrotnie. Jednak dużo łatwiej byłoby wyobrazić sobie Tomasza Karolaka na zlocie anorektyków niż Jolantę i Stefana B. w akcie płciowym. Jolanta przychodziła do mnie regularnie co dwa miesiące od lat robiąc identyczną, przewidywalną fryzurę.

REHABILITACJA PATRYCJI

Tak mi kiedyś przyszło do głowy, że jak Bóg rozdawał talenty, to mu się za dużo ulało w dziale “uroda”, a nieco poskąpił przy obdzielaniu Patrycji inteligencją. Niemniej jednak nie można zaprzeczyć, że była śliczna. A jej długie, kasztanowe, lekko falowane włosy aż żal było podcinać. Równocześnie jej naiwność wobec świata graniczyła z obłędem. Łykała wszelkie absurdy tego świata, od obietnicy zbawienia świata po nabyciu kompletu noży firmy x aż po wiarę w zbawienną moc oczyszczania jelit. Raz na jakiś czas pojawiała się u mnie, nieodłącznie zadziwiając mnie połączeniem tej dysproporcji.

Punia ma zabawę

fot. Katarzyna Widmańska

- Oskarku, tak się cieszyłam, że moja mama nas odwiedzi. Posprząta dom, pogotuje, odciąży mnie od codziennych obowiązków. Wiesz, my z Pawłem nie zdążyliśmy się sobą nacieszyć, bo od razu w ciążę zaszłam, więc teraz, gdy mama miała zostać z Hubercikiem i naszymi dwoma wyżłami, szalałam z radości. Zwłaszcza że mama uwielbiała i małe dzieci, i psy. No i zgodziłam się, żebyśmy wreszcie pojechali na weekend. - Jak to opowiadasz, to na zachwyconą nie wyglądasz?

2016-01-14 14:28 Więcej...

Laktacyjny serniczek

fot. Katarzyna Widmańska

- Święta od zawsze kojarzyły mi się z koszmarnym chemicznym żarciem. Sałatką jarzynową z majonezem, po której zaświecę; karpiami faszerowanymi antybiotykami czy nie daj boże kurczakiem w świątecznym obiedzie. Dla moich rodziców święta to święta, a że kasą nie grzeszą, to wszystko w Biedronce kupują - Kinga od zawsze miała fioła na punkcie ekologii. Jak przychodziła do mnie do salonu, to w własnym szamponem, który robiła z ziół własnoręcznie zebranych na ekologicznej łące. Żyła na wsi i zgodnie w tradycyjnym rytmem wsi. Nie jadła mięsa i nabiału. Weganka zakręcona na punkcie cierpienia ludzkości.

Dumna Dupa Moniki

Umówiła się. Jak zwykle krótka fryzura. Agresywny bordo kolor. - Oskar, kurwa, no nie można być aż takim głupim jak moja szwagierka. Noo, masakra. Kościółek co niedziela. Głosowała, no wiadomo, na kogo ta idiotka mogła głosować. A teraz wiesz, kretynka, biegać będzie. Kupiła sobie takie wylaszczone ubranko, założyła endpmondo na ajfoniku, co go wydębiła od mojego brata. I popiernicza po Błoniach, lansiara jedna - Monika była tak nabuzowana, że miałem kłopot umyć jej włosy. Cała aż się trzęsła.

Archiwum

Video

Polecam

Do pobrania