MIROSŁAW

fot. Katarzyna Widmańska

Mirosław był mężczyzną po przejściach. Pierwsza żona zostawiła mu na głowie kredyty, za to ochoczo wzięła dom pod miastem i dwójkę dzieci. Mirosław uznał to za objaw pecha: że też na taką kobietę przyszło mi trafić. Druga też była z tego sortu, tzn. pechowego sortu, bo założyli na nią firmę, żeby w razie sukcesu, pierwsza żona nie czerpała korzyści. Więc jak sukces już przyszedł, to ta druga zawinęła wszystkie dokumenty na nią zapisane i zacumowała w nowym porcie. Mirosława targały zawieje i zamiecie. Wymyślił więc, że weźmie sobie taką młodą, niedoświadczoną, niezepsutą przez wyuzdane amerykańskie teledyski i łoża innych mężczyzn. Gdy więc na jakimś ognisku, spotkał Justynę, zachwytom jego nie było końca.

2016-09-27 12:27 Więcej...

BO POD SWETREM TO NIE WIDAĆ

- Oskar. Zaczyna się. Era polara. Jakby się człowiek nie ubrał, to zimno jak cholera. Właśnie wczoraj powitałam sezon pt. “jem bo mi smutno, bo leje i ciemno za oknem jak się budzę”. - Słuchaj, są tego pewne plusy - próbowałem żartem wyciągnąć Kingę z czarnego nastroju. - Błagam cię. Wskaż mi jeden. - Otóż kochana, nadchodzi ten wspaniały czas, gdy będziesz mogła swobodnie, nie bojąc się krytycznych oczu w czasie plażingu, sięgać po jeszcze jeden kawałeczek sernika. Zaczyna się cudowny czas jesiennych depresji, dołów i miliona powodów, żeby otworzy czekoladowe lody Grycan i popić grzańcem, bo grzaniec jest tylko po to, żeby nas nie wzięło, gdy wszyscy naokoło chorują.

BO MNIE NIE MA

fot. Katarzyna Widmańska

Czy mogę powiedzieć coś, czego jeszcze nigdy nie powiedziałam? - rzekła, bo użyć innego czasownika w stosunku do Magdaleny nie wypadało. Nie wypada napisać, że “Magda coś powiedziała, wypiła kawę i pogadała”. Jedyne, co wypada, to opisać to tak “Magdalena rzekła, spożyła filiżankę kawy i oddała się konwersacji”. Dystyngowana. Przepiękna. Elegancka. Od zawsze. Odkąd ją poznałem. Oczywiście Japierdolekurwamachujejebane Nie wierzyłem własnym uszom. Nie ona. Nie w jej zacnych ustach taki potok bluzgów. Uff, pierwszy raz w życiu użyłam wulgaryzmu - rzekła, a może już raczej powiedziała - ale fajnie Nigdy wcześniej nie przeklęłaś? Matka by mnie wydziedziczyła. W naszej rodzinie się nie przeklina kurwa jego mać, nie nosi spodni dresowych i nie pokazuje mężowi bez makijażu. To co się stało?

2016-09-15 17:37 Więcej...

ANIOŁ STRÓŻ

- Powiem Ci Oskar, że wymiękam. Mama nie żyje od kilku lat. Ojca właściwie nie znałam. I co się zakochuje w facecie, to ten zamiast mnie wspierać, czeka aż ja nim się zaopiekuje. Ciągle jestem taka matko-opiekunko-przyjaciółka. A mną kiedy ktoś się zaopiekuję? Kinga była dzielna. Pracowita. Porządna. Tylko z tej dzielności, pracowitości i porządności miała same kłopoty. Kolejny kot, facet i nieszczęśliwa koleżanka do wspierania. Nie bardzo wiedziałem, co jej powiedzieć. Mogłem ją wesprzeć ale tylko tyle, ile trwa wizyta w salonie. Ale ona potrzebowała czegoś więcej.

2016-09-15 17:32 Więcej...

POWAKACYJNE PORZĄDKI

Wrzesień bezlitośnie zawitał w naszą rzeczywistość. Budzimy się z poczuciem, że jednak nie ten mąż, nie ta praca, a przede wszystkim nie ten klimat. Wracamy myślami do plaży, słońca, wody. Niestety, i plażę, i słońce, i wodę odczuły także nasze włosy i to niekoniecznie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wakacje dla włosów to często horror. I teraz w te wrześniowe poranki pomyślmy, jak się o nie zatroszczyć. Nasze włosy dramatycznie potrzebują jednego: nawilżenia. I tutaj salony fryzjerskie oferują całą gamę usług. Ja najbardziej polecam fryzjerski hełm, czyli infrazone. Kiedyś infrazony były masowo używane do słynnych trwałych ondulacji. Dzisiaj pozwalają wykonać całą gamę zabiegów pielęgnacyjnych, przyspieszając i intensyfikując zabieg. Nałożone preparaty mogą wnikać głęboko w strukturę włosa i pomóc mu w regeneracji.

Archiwum

Video

Polecam

Do pobrania