UKŁON

- Oskar, ja to miałam dzieciństwo. Tata zmarł, gdy byłyśmy małe. Właściwie to zapił się na śmierć. Mama ledwo łączyła koniec z końcem, ale pracując po nocach właściwie nie było jej w domu. To jak ja mam normalny związek budować, gdy z takiego domu wyszłam? - Ale coś się konkretnego stało Basiu? - Nie. Po prostu poznałam kogoś. Jest cudowny. I boję się, że to wszystko spieprzę, bo ja nie wiem, jak to jest, gdy jest ciepło między ludźmi i bezpiecznie. Moja matka nigdy nie była kochana przez ojca. To skąd mam wiedzieć, jak to jest być kochaną? Nigdy tego nie widziałam w domu. Odłożyłem nożyczki. Na szczęście byliśmy sami w salonie.

2016-06-18 11:06 Więcej...

POŻEGNANIE

- Skurwiel jeden, po dwudziestu latach mi oświadczył, że nasz związek się wypalił, że potrzebuje oddechu. Kurwa już ja wiem, jakiego oddechu on potrzebuje. Silikonowego DD w wersji dziesięć lat młodszej. Tyle lat razem, a temu się nagle odwidziało. Tyle lat matki mu prałam, dzieci wychowywałam, w domu siedziałam. A ten gnój za te wszystkie lata mi tak odpłaca? - Ale w Tobie jakiegoś ogromu miłości do niego też nie widzę? - Bachoń że ty będziesz męską szowinistyczną świnią to się naprawdę nie spodziewałam.

2016-06-18 11:01 Więcej...

GĄSIENICA I MOTYL

fot. Katarzyna Widmańska

- Oskarku, ja mam wrażenie, że ciągle stoję w miejscu. Chodzę na terapię, różne warsztaty, zaczęłam zdrowo jeść, ćwiczyć. I nic się nie dzieje. Może ja jakaś dziwna jestem i odporna na zmiany? - Judyta była wyraźnie wytrącona z równowagi. Chciałem coś mądrego powiedzieć, ale jedyne, co przychodziło mi do głowy, to historia, która mnie samego poruszyła kiedyś dosyć mocno. - Judyta, siadaj. Mamy chwilę. Coś ci opowiem. Jak byłem małym chłopcem, to zauważyłem na firance małą grudkę. Mama, która uwielbiała porządek, natychmiast chciała grudkę wyrzucić do kosza, a firankę wyprać. Ale coś mnie tknęło i poprosiłem, by zostawiła grudkę. Normalnie mama pozbyłaby się intruza, ale akurat przyjechała ciocia Basia i mama zwyczajnie zapomniała o tym. Ja natomiast jakoś zafascynowałem się tą grudką. Nie potrafię ci wytłumaczyć o co chodzi. Wyglądała jak uschnięty liść. I pewnej niedzieli z tej grudki wyłonił się motyl. Piękny. Kolorowy.

SIŁA W SOBIE

- Oskar, Oskar. Ty to taki mądry jesteś. Powiedz mi jakiś sposób na to, żeby znaleźć w sobie siłę do życia. Mam rozpoczęty doktorat, świetną robotę, chodzę regularnie na fitness. I do tamtego tygodnia byłam w ciągłym ruchu. Weeekendy to zawsze jakieś warsztaty rozwojowe szłam. A teraz nie chcę mi się nic. Kompletnie nic. Rozleniwiłam się na maksa. Ostatnio to nawet fitness odpuściłam. Najchętniej bym siedziała i robiła nic. A przecież życie na mnie nie poczeka. Zaraz znowu zacznę tyć. Ej, może jakieś suplementy sobie kupię? Popatrzyłem na nią uważnie. Właściwie to przypatrywałem się jej od jakiegoś czasu. A potem do głowy przychodziły mi kolejne osoby, które ciągle szukały remedium na “manie siły”.

2016-06-14 11:17 Więcej...

SUBARU MAN

- Oskar, Oskar, faceci to myślą, że laski na fury lecą. - A nie lecą? - zapytałem, ujawniając że sam trochę tak myślę. - Może inne tak. Ale ze mną w tej kwestii to ogólnie jest problem, bo ja zwyczajnie aut nie rozróżniam. Nooo, nie znam się na nich. - Asia nie była jakąś oderwaną od życia podfruwajka. Twardo stąpała po ziemi, ale były pewne elementy rzeczywistości, dla niej poza zasięgiem. Do nich należało właśnie rozróżnianie samochodów

2016-06-07 13:42 Więcej...

Archiwum

Video

Polecam

Do pobrania