WAŻNOŚĆ KOTEŁA

Rano patrzyłem na moje koteły. Jak rosną. Oswajają nowe. Poznają siebie. Negocjują. Patrzyłem i coś mi rezonowało bardzo mocno. Jak mawiają internety, “nie wiem jeszcze o co mi chodzi, ale chodzi mi o to bardzo”. Pojechałem do salonu. Pierwszą klientką była Justyna. Znamy się od lat chociaż ja ciągle mam wrażenie, że poznajemy się na nowo. Tak mocno przez te lata Justynę zaznaczyła zmiana, w której ciągle jest, że często mam wrażenie, że przyszła nowa klientka. Weszła. Usiadła.

KOGO KOCHAM?

- Wiesz Oskar, mam już dwa rozwody na swoim koncie, trzeci w trakcie. I mam dużo trudnych chwil. Ale przede wszystkim mam poczucie, że dopiero teraz wiem, o co chodzi w związkach między ludźmi. - A o co Justyna chodzi?

2019-06-18 22:03 Więcej...

KRĄG KAKAO

- Oskar, ty wiesz, że ja mam bujną przeszłość. Serio widziałam już wszystko i byłam wszędzie. No i doświadczeniem seksualnym obdarzyć bym mogła wiele życiorysów. Pozowałam do nagich zdjęć. Czasem jeździłam po świecie z różnymi gościami i różne z nimi rzeczy robiłam. Tak było. Nie ma co ściemniać. No i poznałam Tomka. On był jakby z innego świata. Żył na wsi. Ćwiczył jogę. Był wegetarianinem z krwi i kości.

2019-06-18 22:02 Więcej...

BŁĘDY

Kochane moje, Popełniłem ich w życiu mnóstwo. Jestem Królem Błędów. I serio, wiem, jakie to uczucie, gdy siedzisz po tym wszystkim i czujesz, że wszystko zepsułaś. Okropne. Wczoraj była u mnie pani, która nie podała dziecku antybiotyku. Miało zapalenie płuc a ona, sama zakochana w naturalnym leczeniu, podawała mu ziołowe leki i robiła inhalacje naturalne. Mąż się na nią darł, że syna zabije. Matka wydzwaniała tysiąc razy. A ona tak głęboko wierzyła w naturalną medycynę, że nawet recepty nie wykupiła. Dziecko w trafiło do szpitala. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Marta w kiepskim stanie przyszła do mnie do salonu. “Jestem najgorszą matką na świecie. Do niczego się nie nadaje. To wszystko moja wina”. Karolina z kolei nie wysłała na czas mejla potwierdzającego zgłoszenie projektu. Firma straciła kolosalną kwotę. Basia chciała przyoszczędzić na farbie do włosów. Musiałem ściąć na króciutko to, co po eksperymencie zostały pióra zamiast pięknej czupryny. Słyszałem wielokrotnie to stwierdzenie, że “jestem kretynką, która do niczego się nie nadaje”. “Że już lepiej, żebym nic nie wymyślała, bo tylko głupoty potrafię zaproponować”. “Żebym myślenie zostawiła myślącym ludziom”.

2019-06-18 22:01 Więcej...

EKOLOG MISJONARZ

Powiem ci Oskarku, że współczesne chłopy to jak dzieci są. Znasz mnie. Ja mam wyrąbane za zdrowe odżywianie, dietę, fit terroryzm i inne bzdety. U mnie lodówka pełna jest wszystkiego, co niezdrowe, niewegetariańskie, tuczące. Lubię tak żyć: tłusto, mocno imprezowo i alkoholowo. Nigdy tego nie ukrywałam. Wrzucałam na fejbunia zdjęcia, gdy pożeram pizzę XXL. W pracy na stole zawsze miałam jakieś chipsy czy batoniki. No i kawa rozpuszczalna, ponoć największy syf świata.

2019-06-18 22:00 Więcej...

Archiwum

Video

Polecam

Do pobrania