SEKSUALIZACJA MŁODZIEŻY I AGRESJA

- Mój mąż Oskar to jest spokojny człowiek. Czasem to wręcz myślę, że za spokojny. Tyle lat razem ale nigdy na mnie, ani na dzieci głosu nie podniósł. Nigdy nawet “cholera” w jego głosie nie usłyszałam. Wiele lat pracował z młodzieżą, szczególnie taką trudną, i był ogromnie szanowany nawet przez takich bandziorów. My mieszkamy w bloku, tutaj obok ciebie. I w niedzielę, wczoraj znaczy się, siedzimy sobie w domu, leje jak z cebra, a spod bloku przez megafon co dwie-trzy sekundy grzmi głos: "Zbieramy podpisy przeciwko seksualizacji dzieci.

KOCHANA MOJA

Dzisiejsze życzenia piszę w pierwszej osobie liczby pojedynczej. Do każdej z Was. Z jednym przesłaniem: “Nic nie musisz. Serio. Nic nie musisz. Zanim zabierzesz się za okna, pasztety, sraty pierdaty, uświadom sobie to. Proszę Cię. Usiądź na chwilę i zastanów się, ile rzeczy robisz, bo chcesz i serio wierzę, że możesz widzieć siebie w czystym domu. I wtedy spoko, leć na fulla, chuchaj na szyby, by mazi nie było. Ale tylko pod warunkiem, że ten chuch jest Twoim chuchem a nie testem Twojej teściowej, który musisz zdać przy jej wizycie. Masz już pewnie naście albo dziesiąt lat, a może nadal przy okazji świątecznej ramy wchodzisz w rolę małej dziewczynki, która musi zasłużyć na szacunek, uznanie i miłość. Heloł, nie jesteś już małą dziewczynką. Tzn możesz nią sobie być, pod warunkiem że sama sobie tą rolę wybierzesz. Ale nie dlatego, że to cholerne społeczeństwo, teściowe, mężowie i koleżanki z pracy licytują się, która doczyszczała kamień w kiblu szczoteczką do zębów.

2019-06-18 21:33 Więcej...

KOLEGA SYNA

- Oskar zrób mi kawę a jakbyś coś mocniejszego miał, to do niej wlej, bo muszę dojść do siebie po tym, co się wczoraj wydarzyło u mnie w domu. Słuchaj, mój dorosły już syn przyjechał do nas na obiad. Zapytał, czy może wpaść ze znajomymi. U nas dom otwarty jest więc nawet się ucieszyłam, że poznam znajomych syna. Przyjechali w piątkę. Dwóch chłopaków, dwie dziewczyny no i nasz Kacper.

2019-06-18 21:32 Więcej...

SPRZĄTANIOWY SMUTEK

- Wie Pan Panie Oskarze, ten czas teraz przed świętami to trudny jest? - Ale że co? Obsesja mycia okien i sprzątania Panią przeraża, Pani Halinko? - Nie. Raczej to, co się po niej wydarza. A raczej nim. Znaczy się sprzątaniu. - A co się wydarza? Robi się czysto.

NIEODPOWIEDNI NARZECZONY

 Oskar takiej historii to jeszcze nie miałeś. Co odwalił mój stary, to już przechodzi wszelkie pojęcie. Generalnie co tu kryć jestem typową “córeczką tatusia”. Księżniczką. Jedynaczką. Ojciec cały wolny czas spędział ze mną. Woził na angielski, tenisa, judo. Miałam być mistrzynią świata. No i od zawsze słyszałam, że jestem najpiękniejsza. W liceum co jakiegoś adoratora spotykałam, to ojciec mu znajdował wady. Ten za głupi. Za niski. Za mało inteligentny. “Skarbie stać cię na kogoś lepszego” - ciągle słyszałam. Na studiach poznałam Marka i od samego początku chciałam chronić nasz związek przed ojcem. Nie przyznawałam się, że kogoś mam. Marka zapisałam w telefonie jako “Agnieszkę”.

Archiwum

Video

Polecam

Do pobrania