KOT ZDRADZI WSZYSTKO

- Oskar u nas w święta był sajgon. Nooo powiem Ci, że świat mi się zawalił. Moi rodzice byli zawsze dla mnie autorytetem. Świętością. I przed świętami mama znalazła u mnie w pokoju marihuanę. Podpalam sobie zioło od czasu do czasu. Matka załamała ręce, że od razu narkomanka ze mnie, że od tego się zaczyna a na heroinie skończy. Że jak mogłam ją tak zawieźć. Takie porządne dziecko było. - Klasyka

GDY SWIĘTA BOLĄ

 Oskarku proszę cię napisz o tym. O tych, dla których święta sa trudne, bo przypominają te nieudane z dzieciństwa. Dla mnie święta to pijana mama i tata, który próbuje sklecić normalność. Mama śpi a tata płaci sąsiadce z dołu za domową sałatkę jarzynową i własnoręcznie zrobione śledzie. Myślałam, że tylko ja tak mam. A tu koleżanka z pracy też przed świetami jakaś napieta dziwnie. Pytam, co jest, a ona, że te święta, że koszmar, że trudne wspomnienia. Bo święta Oskarku to dla wielu polskich rodzin okazja do wypicia, do wyżycia się na najbliższych, do złośliwości, przytyków, dramatów. Dlaczego nikt o tym głosno nie mówi. Może chociaż ty powiesz to głośno: święta są trudne dla niektorych. Bo mówiąc o “rodzinnych świętach” tacy jak ja uświadamiają sobie, ile stracilil przez porąbane domy, pogwatwane losy, poranione ego.

GDY BABCIA MOŻE

- Babcia przyjechała Oskar do mnie na święta. Tzn do mojego domu rodzinnego. Znasz mnie. Kompletnie zakręcona jestem na punkcie siłowni, bycia fit i jeszcze do tego weganką. Wiedziałam, która siłka jest otwarta w pobliżu domu rodziców. Bałam się tylko komentarzy babci, żebym “mięsko zjadła a ziemniaczki zostawiła”, że chyba oszalałam z tymi ćwiczeniami, że kto to widział, żeby dziewczyna taką łapę miała.

2019-06-18 21:38 Więcej...

KOMENTARZE

- Oskar wiesz ja już trochę miałam dość innych w moim życiu. Tej powtarzalności scenariusza na każdej imprezie, dróg, którymi szły złośliwości, no i tych rad. Już nie mogę słuchać dobrych rad. - Ej ale to twoi przyjaciele. Zawsze byłaś dumna, że możesz im o wszystkim powiedzieć, że cię wspierają, że dobrze ci życzą. Może to w Tobie coś się zmieniło?

2019-06-18 21:37 Więcej...

MOJE TWOJE

- Oskarynko mam dla ciebie takie duże odrycie, które wczoraj poczyniłam. Bo przeczytałam gdzieś, że wszystko, co mówimy o innych, tak naprawde mówimy o sobie, tylko przenosimy własne emocje na drugie osoby. Bo tak jest łatwiej. Bo dzięki temu, że wydaje nam się, że to koleżanka ma ktopot z zazdrością, własny facet jest agresywny czy sąsiadka się zanadto rozczula nad sobą, nie musimy patrzeć na swoją zazdrość, agresję czy rozmemłanie. Ale z drugiej strony czasem rzeczywiście ktoś jest zazdrosny, ma kłopot z agresją czy pitoli się ze sobą zanadto. I tak ciągle w głowie mi to chlupotało: po czym poznać, czy to moje emocje przeniesione na innych, czy raczej umiejętność zobaczenia emocji innych i zwyczajnego chronienia siebie. - Jakoś nigdy o tym tak nie pomyślałem wiesz?

2019-06-18 21:36 Więcej...

Archiwum

Video

Polecam

Do pobrania