FILIŻANKA

Michasia to typ marzycielki. Całe dnie ogląda komedie romantyczne, czyta miłosne historie i od lat tkwi w chorym związku. - Oskarynko, gdzie ci mężczyźni? Paweł tylko mecze i kanapa. Nie pamiętam kiedy mnie wziął na spacer czy do knajpy? Szczerze, to odzywa się do mnie, gdy jest głodny albo czegoś chce. Gdzie tam nocne rozmowy do rana. - To dlaczego z nim jesteś? - nie wytrzymałem kolejnej opowieści o beznadziejnym życiu bez miłości Michasi. - No co? Tak sama w święta? Lepszy taki chłop niż żaden. Wiesz, ile lasek jest samych?

2017-10-01 10:43 Więcej...

PO CHOLERĘ SIĘ SZKOLIĆ?

Panie Oskar, nie myślisz pan, że ta moda to pic na wodę? Wymyślą sobie ludzie, że nagle wygolone u babki pół głowy jest ładne i wszystkie laski to samo na głowie mają. Wmawiają ludziom ciemnotę, a ludzie jak barany w to wchodzą. No powiedz pan, czy najwięcej się pan w pracy nie nauczyłeś? - pani Basia, która przyszła do salonu razem z Kaśką, moją kumpelą, nawijała cały czas. Na początku uznałem to za czcze gadanie, ale w pewnym momencie jej słowa zaczęły mi otwierać w głowie całą ferie kolorowych pytań - przecież pan w kółko robisz to samo: farbujesz, podcinasz końcówki, ścinasz zniszczone zabiegami włosy. Po kiego grzyba idziesz pan na kolejne szkolenie albo ściągasz do salonu nowe zabiegi? To tylko tani marketing i wciskanie kitu ludziom.

CZARNE SCENARIUSZE

- Oskar on wyjeżdża na dwa tygodnie do pracy jako instruktor windsurfingu. Na pewno jakąś niunię zdybie i przeleci. Nie wytrzymam tego. Jesteśmy razem od roku, mówi, że mnie kocha, ale na pewno coś przelatuje na boku. Bo niby dlaczego się w nocy na fejsie świeci, a do mnie nie pisze. - Lusi, nakręciłaś się. - no bo po co niby tam jedzie? - mówiłaś, że żeby kasę zarobić. - Ale kasę może zarobić w Krakowie. Na pewno na jakimś Tinderze czy Badoo zapoznał jakąś silikon lasię i jedzie tam na parę epizodzików.

ANAPKA Z KECZUPEM

Jako mały chłopiec, chodziłem często z rodzicami do kościoła. I pamiętaj, że zawsze frapowało mnie to, czy ksiądz robi kupę, ale jakoś nie znajdywałem w sobie odwagi, by głośno o to zapytać. Zresztą tematy fizjologii jakoś nie pojawiały się w naturalnych rozmowach. Do dzisiaj mam tak, że jak kogoś bardzo cenię, to do głowy mi nie przyjdzie, że może on puszczać bąki czy mieć śmierdzące skarpetki. Do osób, które traktowałem jak wyrocznie, należała też Pani Basia. Psycholog z wieloletnim doświadczeniem, kobieta, która wielokrotnie dawała mi odpowiedzi na najtrudniejsze pytania. Równocześnie dostojna i piękna kobieta.

WĄSY KRECIKA

- Oskar, a Ty wiesz, że ja byłam w zakonie? - Marianna na zakonnicę kompletnie nie wyglądała. Raczej na osiedlową luzarę. - Żartujesz? Dawno odeszłaś? - ten wątek jej życia zaskoczył mnie kompletnie - W tamtym roku. Zakochałam się, co tu kryć. - Mam nadzieje, że szczęśliwie, skoro tak diametralnie życie dla tej miłości zmieniłaś. - To skomplikowana historia, wiesszzzzz? Bo jeszcze w zakonie pracowałam w bibliotece i jako nieliczna miałam dostęp do internetu. Generalnie jest zakaz, ale ja podpisałam takie pisemko, że będę używać internet tylko do zamawiania książek i wyszukiwania nowości. Ale nie wytrzymałam. - Jakoś się nie dziwię. - Naprawdę założyłam fikcyjne konto na fb żeby zobaczyć, co u znajomych słychać i jak żyją ludzie poza zakonem. Naprawdę przysięgam ci, że nie zamierzałam do niego napisać. Ot, był moją pierwszą miłością. Tak tylko zagaiłam, co słychać.

2017-10-01 10:34 Więcej...

Archiwum

Video

Polecam

Do pobrania