ATRAKCYJNOŚĆ

2018-05-22 20:23

-         Oskar, tak sobie myślę, żebyś opisał tę moją historię. Może pomoże innym kobietom. Bo ja przed tym wszystkim kręciłam się jak gówno w przerębli, a teraz jestem w zupełnie innej przestrzeni.

-         Dajesz

-         Wiesz, ja byłam wychowana cały czas słysząc i od mamy i od taty, co się chłopakom podoba a co nie. Żebym nie przeklinała, bo chłopcy tego nie lubią. Żeby się nie wymądrzała z tego samego powodu. Że skromność i pokora to zalety. I tak rosłam niewidzialna dla świata. Niewidzialna jako kobieta, bo przecież mężczyzna powinien dostrzegać moje zalety i cechy charakteru, a jak patrzy na cycki, to nie szanuje, tylko przelecieć chce. Rosłam. Śmiałam się z tych tekstów, ale nie widziałam, kompletnie nie widziałam tego, że mam to wdrukowane jak matrycę. Ciągle wchodziłam w związki z facetami, którzy mnie chcieli zmienić: odchudzali, namawiali do operacji nosa czy kupowali sukienki w kwiaty. Robiłam co chcieli, ale i tak mnie w końcu rzucali. Taki świat - myślałam. W niedzieli byłam na komunii. Impreza była w dworku, w którym na ogromnej sali komunie miały inne dzieci. I spotkałam ją, koleżankę z klasy. Tę, która przeklinają jak szewc, ubierała się jak facet i miała wszystko w dupie. Zobaczyłam ją jeszcze w kościele. Takiego tatuażu nie dało się nie zobaczyć. Podeszłyśmy do siebie już w knajpie. I nie uwierzysz Oski, stoimy, ona pali jak smok i idzie w naszym kierunku mega przystojny facet. Obejmuje ją i mówi czule: “Skarbie, zaraz będzie tort, chodź”. Myślałam, że padnę. To ona ma fajnego faceta, dzieci, w tym jedno u komunii. Ona, ta która chleje piwo prosto z butelki. Natychmiast zauważyła, co się ze mną dzieje. “Daj mi swój numer” - powiedziała. Na drugi dzień zadzwoniła i zaproponowała Krąg Kobiet. Nie miałam pojęcia, co to jest, ale i tak siedziałabym sama w domu, to poszłam. I tam były same kobiety: grube, chude, ładne, brzydkie. I tańczyłyśmy. A potem był taki rytuał, że jedna tańczy w środku, a reszta wokół niej. Chciało mi się wymiotować. Wyszłam z kręgu. Położyłam się na kanapie. Ona poszła za mną, przytuliła mnie i powiedziała: “oni Ci tego nie dadzą, to możesz wziąć sobie tylko od innych kobiet. To nasza kobieca energia. A ty zdaje się szukasz jej u mężczyzn. To nie ich rola”. Wróciłam do domu. Kręciło mi się w głowie. Bo mnie nabrali rodzice, a ich nabrali ich rodzice, a tamtych - dziadkowie. Kobieta potwierdzenie siebie znajdzie tylko u innej kobiety. Gdy szuka tego u mężczyzn, to staje się pionkiem w ich grze.

-         Ale wyglądasz teraz dużo bardziej atrakcyjnie niż kiedyś.

-         Bo to, co widzisz, jest efektem tego, co daje i biorę od innych kobiet. Wam mężczyznom ma pozostać wyłącznie zachwycanie się nami. Ale na pewno nie decydowanie za nas.

-         Dziwne, bo brzmi mocniej, a czuję w tobie łagodność.

-         Bo już nie walczę. Promienieje.

 

Wróć

Archiwum

Video

Polecam

Do pobrania