EKOLOG MISJONARZ

2019-06-18 22:00

Powiem ci Oskarku, że współczesne chłopy to jak dzieci są. Znasz mnie. Ja mam wyrąbane za zdrowe odżywianie, dietę, fit terroryzm i inne bzdety. U mnie lodówka pełna jest wszystkiego, co niezdrowe, niewegetariańskie, tuczące. Lubię tak żyć: tłusto, mocno imprezowo i alkoholowo. Nigdy tego nie ukrywałam. Wrzucałam na fejbunia zdjęcia, gdy pożeram pizzę XXL. W pracy na stole zawsze miałam jakieś chipsy czy batoniki. No i kawa rozpuszczalna, ponoć największy syf świata.

No i zakochał się we mnie kolega z pracy, taki oświecony ekolog. Jakoś mu się odpaliła odpowiedzialność za sprowadzenie mnie na dobrą drogę. Wysyłał mi artykuły o szkodliwości fast-foodów. Ciągle zagadywał, czy jestem świadoma, co właśnie pochłonęłam. Zaczynał mnie wkurzać. Chciałam mu powiedzieć, żeby się odczepił, ale zaczął mi przynosić własnego wypieku owsiane ciasteczka zawijane w płócienne serwety. Robić kanapki z chlebu z własnego wypieku razem z domowym humusem. Ja je zjadałam z ogromną przyjemnością, potem szłam do maca, no i hot-dog z BP obowiązkowo. Nawet mi się ten koleś podobał, powiem ci, tylko to jego nawiedzenie mnie przerażało. Ale pewnego dnia byłam już na takim głodzie chłopa, że machnęłam ręką i po którejśtam imprezie wylądowaliśmy u mnie w domu. Kochaliśmy się długo i namiętnie, potem gadaliśmy ale na szczęście nie o żarciu, tylko o życiu, potem znowu kochaliśmy. Ja mocno zalkoholizowania po tym wszystkim zasnęłam, ale pragnienie dowolnego płynu tak mnie postawiło na nogi, że szukając sprite weszłam w nocy do kuchni. Patrzę, a tu mój wegano-ekolog wpierdziela kiełbasę śląską, Nutellę, mimo że pół roku mnie pouczał, że zabija orangutany, wsunął i obficie zapija fantą. Mówię: “teeee, ekolog?”. A on patrzy na mnie takimi oczami kota ze Shreka “ale nie powiesz nikomu?”.

Podeszłam. Przytuliłam mocno: “co ci to dawało, jak mi te ciasteczka piekłeś?” - spytałam. Zaczął mnie całować. Ale przytrzymałam go: “nie uciekaj w seks od odpowiedzi na pytanie. Heloł? Może mistrzu, gdybym zaczęła wpierdzielać otręby za Twoją namową, to bym ci dała poczucie, że Twoja misja ma sens. A tak, może mój kolejny hamburger ci pokazywał, że zwyczajnie tracisz czas?”. “Chciałem cię zmienić, żeby sobie udowodnić, że mam rację. Ale wolę mieć Ciebie niż rację. I o tym też nie mów nikomu”.

 

Wróć

Archiwum

Video

Polecam

Do pobrania