KRĄG KAKAO

2019-06-18 22:02

-         Oskar, ty wiesz, że ja mam bujną przeszłość. Serio widziałam już wszystko i byłam wszędzie. No i doświadczeniem seksualnym obdarzyć bym mogła wiele życiorysów. Pozowałam do nagich zdjęć. Czasem jeździłam po świecie z różnymi gościami i różne z nimi rzeczy robiłam. Tak było. Nie ma co ściemniać. No i poznałam Tomka. On był jakby z innego świata. Żył na wsi. Ćwiczył jogę. Był wegetarianinem z krwi i kości. Praktycznym i ideologicznym. Ale też był normalnym facetem. Więc w łóżku układało nam się świetnie. Poza łóżkiem też. Pewnego poranka Tomek zadzwonił do mnie i mówi, że chyba nadszedł czas, bym pojechała z nim na Krąg Kakao. Pomyślałam, że wyszło szydło z worka. Że te jego gadki o globalnym ociepleniu czy cierpieniu kurczaków w chowie masowym to jedna, wielka ściema. Bo tak naprawdę jest taki sam jak inni. Ciagnie mnie na swingers party z seksem analnym jako główną atrakcją. Nazwa po to, by laski sobie lewatywy zdążyły zrobić. Spoko, już nie takie rzeczy robiłam. Tylko jakoś trudno mi było przyjąć, że wizerunek Tomka legł w gruzach. Chociaż wolałam prawdę niż złudzenie. Mieliśmy wyjechać w piątek do poniedziałku. “Tylko weź ciepłe rzeczy” - rzucił, gdy wychodził do pracy. No to wzięłam stringi, gorseciki na każdy dzień, oliwkę do ciała. Ale coś mnie tknęło i zerknęłam na torbę Tomka. A tam polary, dresy, ciepłe skarpety. “Skubany, ale ściemę odstawia” pomyślałam, ale na wszelki wypadek wrzuciłam ciepłą bluzę i legginsy. Na całe szczęście. Bo pojechaliśmy do ciemnego lasu. Tam całe towarzystwo w dredach, ognisko, kiełbasy. Laski w jakiś kieckach bawełnianych. Większość nigdy farby do włosów czy lakieru do paznokci w użyciu nie miała. Wieczorem siadamy w kręgu i każdy dostaje kubek kakao. Takiego normalnego kakao na roślinnym mleku. I zaczynamy celebrować wspaniałość natury. Oskar, nigdy w życiu nie czułam się większą kretynką. Tomkowi przyznałam się pod koniec wyjazdu. “Jak mogłaś pomyśleć, że mógłbym cię na takie zberezieństwa wziąć. Jak ty mnie musisz kochać, że gotowa byłaś dla mnie takie okropieństwa robić. Przecież to kompletnie nie w Twoim stylu”. Wiesz, jakoś mu nie miałam odwagi się sprzeciwić.  

-        

 

Wróć

Archiwum

Video

Polecam

Do pobrania