Księżniczek kurewien

2016-02-10 19:20

-        Ciasno mi w tym świecie - powiedział i usiadł w moim salonie. Z zasady mężczyzn nie strzygę, więc są raczej rzadkimi gośćmi. Paweł przyszedł, bo czekał na swoją dziewczynę, której Wojtek nakładał farbę. Widziałem go pierwszy raz w życiu, ale od razu zdobył moją sympatię: wypielęgnowany z detaliczną wprost dokładnością, gładko ogolony, co w dobie drwal seksualnych kolesi raczej powala oryginalnością i do tego ubrany w piękną, ciemnozieloną marynarkę ze złotymi guzikami. Był jakby w innej rzeczywistości.

-        ale że co ci ciasno Paweł? - jakoś mnie zaciekawiło, jaką osobowość musi mieć gość, który w sztywnym, konserwatywnym Krakówku nie boi się nosić marynarki w napoleońskim stylu

-        Stary, a kawy byś zrobił? W filiżance najlepiej, bo już na te tekturowe kubki patrzeć nie mogę - facet, którego widziałem pierwszy raz w życiu, z każdym zdaniem stawał mi się coraz bliższy. Też nienawidzę bylejakości, też mnie drażni tymczasowość w jedzeniu i piciu, też uwielbiam aksamitne marynarki i gładko ogoloną twarz - wiesz, to niesamowite, że czuję się facetem, jestem z Klaudią od trzech lat, zarabiam na nas, gram w hokeja, ale nie, kurwa, nie mogę po prostu czuć się facetem, bo ważna jest dla mnie estetyka. I ty sobie wyobrażasz, że dla większości ludzi, taka moja marynarka wyklucza mnie z grona facetów? Porąbało wszystkich? Jakbym nosił brodę do pasa i brudne trampki, to byłbym prze gość, a że lubię mieć wypastowane buty i czyste paznokcie, to już babski jestem, ciotowaty.

-        Gadaliśmy tak sobie dosyć odważnie. Opowiadałem Pawłowi, co sam przechodziłem z każdym kolejnym tatuażem i zupełnie zapomnieliśmy, że na kanapie czeka na swoja kolej do Wojtka starsza pani.

-        chłopaki, ale ta ciasnota to nie tylko w świecie jest, ale w waszych głowach - rzuciła - przecież nauka już was panowie tak pięknie nazwała, że jesteście księcio seksualni, a ty mój drogi - tu zwróciła się do Pawła - jeśli się czujesz facetem, to przecież nikt ci tego poczucia  zabrać nie może.

-        Wiesz Krystyna, ale to nie jest proste - odważyłem się na szczerość, która zaskoczyła nawet mnie samego - trudno chodzić po świecie i przedstawiać się jako księżniczek. 

-        - taaaaaa? - uśmiechnęła się doświadczeniem całego swojego długiego życia - to wyświadcz mi mój drogi przysługę i na najbliższej imprezie, na której będziesz, przedstawiaj się innym jako Oskar, księżniczek kurewien. I jeśli cokolwiek złego Cię za to spotka, to zadzwoń. Stawiam Ci kolację w najlepszej restauracji. Ale jeśli ludzie tylko się ciepło uśmiechną a Tobie to w ogóle nie zmieni humoru, to stawiasz ty.

-        Paweł się temu od dłuższej chwili przysłuchiwał się naszej rozmowie - czy ja też mogę dołączyć? - spytał

-        - dwie dobre kolacje płacone przez księżniczków? Dobrze, panowie, tylko zróbcie mi z dwa dni przerwy między nimi.

-        Wtedy nikt z nas by nie uwierzył, że kolacje w najbliższym czasie zjemy z uroczą siedemdziesięcioletnią damą. I każdy z nas wybuli na to całkiem sporą kwotę. Ale nie ma ceny za psychiczną wolność.

Wróć

Archiwum

Video

Polecam

Do pobrania