NAWRÓCENIE

2018-05-22 20:17

-         Generalnie Oskar to zajebiście jest. Co impra to wciągamy jakiś kwasik, lsd czy czasem coś mocniejszego z amfą. Czasem trzyma naprawdę nieźle. Ale mamy coraz większy kłopot z “trzymaczem”. “Trzymacz” to ktoś, kto musi być przy braniu prochów i kto sam w tym momencie nie bierze, żeby w razie jakiegoś mocniejszego odlotu, wezwać karetkę czy zawołać pomoc. Bo czasem ludziom odpalają się naprawdę dziwne tematy. No i w sobotę mieliśmy mieć mocną imprę, bo kolega wrócił z Holandii z mega towarem i nikt nie chciał odpuścić. Myślę sobie, że nie ma opcji, “trzymacz” musi być. No i przyszła mi do głowy Marianka, koleżanka z roku. Anielskie dziecko anielskich rodziców. Nigdy papierosa ani alkoholu w ustach nie miała. Dziewictwo do ślubu trzymała. Generalnie wymarzony “trzymacz”. Odpowiedzialna, zaradna, godna zaufania.

-         Trochę się boję tej historii - zaśmiałem się

-         Wiesz ja się bałam mocy prochów, ale za Mariankę bym sobie rękę dała odciąć. Nie doceniłam jednak siły niepicia alkoholu.

-         Chyba siły picia?

-         Oj to akurat doceniam mocno. Siły niepicia. Bo Marianka, jak już ci wspomniałam, w życiu alkoholu w ustach nie miała. Ale nikt nie pomyślał, żeby na imprezie zapewnić Mariance niealkoholowe trunki. Była wyłącznie wóda, piwo i wino. A Mariance pić się zachciało i zobaczyła napis “Cider. Jabłkowy” i uznała za soczek. I wciągnęła jeden soczek za drugim, bo upał był straszny. Myśmy na całe szczęście jeszcze nie zdążyli nic łyknąć, bo najpierw grill miał być. I nagle przychodzi do mnie taki przystojny Darek z paniką w oczach “ej ratuj bo ta mała, co nas ma pilnować, się na mnie rzuca znaczy się seksualnie mnie atakuje”. Ja na to, żeby nie przesadzał, bo na pewno od Marianki inicjatywa nie wyszła, a on na to, że już nie będzie sprawdzał, bo chuchro z niej takie, ale siły ma za dwojga. Za chwilę przybiega Marek, że sobie nie mógł dać rady. Lecę do kuchni. Marianka śpiewa “na prawo las, na lewo las, a dołem Wisła płynie”, trzyma w ręku cidera i mówi “kochaaaaaaaanaaaaa ja bardzo chętnie popilnuje tutaj was, szczeeeeeeeególnie teeeeeego paana, teeeeeego pana i jeszcze tamteeeeeeeego pana. Tylko mi tu więcej tego soczku zorganizujcie. Mam nadzieję, że ekologiczny jest. Zresztą huj, czy ekologiczny, ważne żebym pokoik własny do tego pilnowania miała”.

-         No to gruboooo

-         Nooo, wiesz, jakoś tak grilla zjedliśmy, grzecznie pogadaliśmy i rozeszliśmy się do domów, bo jakoś każdemu się zbliżająca sesja odpaliła, że niby uczyć się musi.

 

Wróć

Archiwum

Video

Polecam

Do pobrania