WAŻNOŚĆ KOTEŁA

2019-06-18 22:04

Rano patrzyłem na moje koteły. Jak rosną. Oswajają nowe. Poznają siebie. Negocjują. Patrzyłem i coś mi rezonowało bardzo mocno. Jak mawiają internety, “nie wiem jeszcze o co mi chodzi, ale chodzi mi o to bardzo”. Pojechałem do salonu. Pierwszą klientką była Justyna. Znamy się od lat chociaż ja ciągle mam wrażenie, że poznajemy się na nowo. Tak mocno przez te lata Justynę zaznaczyła zmiana, w której ciągle jest, że często mam wrażenie, że przyszła nowa klientka. Weszła. Usiadła.

-         Justyna muszę cię o coś zapytać.

-         Dajesz

-         Znamy się jeszcze ze starego salonu. Czyli jakieś piętnascie lat. Gdybyś mi miała z tych wszystkich warsztatów i terapii powiedzieć jedną prawdę, którą ci to dało, to co by to było?

-         Wiesz przez te wszystkie lata świat wiele się nie zmienił. Dalej jest mnóstwo dobrych i złych ludzi. Dalej dzieje się przemoc. W domu sąsiada. W mieście obok. Tego nie zmienię i zmienić nie mogę. Ale zmieniło się coś we mnie. Powiem tak: kochałam Piotra bardzo. Byliśmy razem wiele lat. Był moją pierwszą miłością. Ale kochałam go bardziej niż siebie. I dlatego to się nie mogło udać. Nie można drugiego kochać bardziej niż siebie. On tego zwyczajnie nie udźwignie. Ja tego też nie udźwignęłam. Ale wiele lat czułam się ofiarą. Biedna, skrzywdzona. Bo odszedł. Zdradził. Skrzywdził. I wtedy zaczęłam się przyglądać sobie. I zobaczyłam, że relacje w świecie udają się tylko wtedy, gdy sami dla siebie jesteśmy równie ważni, co ta druga osoba. Wiesz może to brzmi trywialnie, ale wierz mi, musiałam srogą robotę wykonać, żeby się do tej prawdy w sobie dokopać.

-         Co było najtrudniejsze?

-         Chyba lęk przed odrzuceniem. Że my tak bardzo boimy się odrzucenia, że zrobimy wszystko dla tej drugiej osoby, by tego lęku nie poczuć. Ale przecież ja go w końcu i tak poczułam. I wtedy przestałam się go bać. Dzisiaj jestem w nowym związku. Bardzo kocham mojego partnera. Bardzo. Ale nie bardziej i nie mniej niż samą siebie.

-         I co to daje?

-         Wolność wyboru. Jest mi dobrze ze sobą. Z nami. I bez niego. I to jest kosmos.

Wróciłem do domu. Popatrzyłem na koteły i na to, jak im dobrze ze sobą, z nami i bez nas.

 

Wróć

Archiwum

Video

Polecam

Do pobrania