SLOW, CZYLI STYL JAKO EFEKT UBOCZNY OSOBOWOŚCI.

2016-12-03 13:14

L: Jakie fryzury na zimę Oskarze?

O: A może zima bez fryzur, trendów, formy?

L: Oszalałeś? Ty, stylista fryzur, mówisz o braku fryzur?

O: Mówię o tym, że puścić ciągłe myślenie o formie. O stylu. O tym, że jakoś musi być. Żeby sobie zrobić “slow zimę”.

L: “Slow zimę”? A wigilia u babci Haneczki? A sylwester w wypasionej knajpie?

O: A może raz grudniowy reflektor uwagi zwrócić na samego siebie, a nie babcie Haneczkę i wujka Zdzicha? A poważnie mówiąc, mam wrażenie, że to, co do tej pory dla wielu pań było fajną zabawą z własnym wyglądem i szukaniem siebie w kolorze włosów czy ich długością, stało się kolejnym obowiązkiem. Dzisiaj ciągle trzeba dowyglądać. A ja sobie myślę, żeby na chwilę odpuścić. Żeby nie stawiać włosom ciągłych wymagań. Tylko zwyczajnie wrzucić na chill out i pozwolić im odetchnąć. Zaopiekować się nimi. Jakiś zabieg regeneracyjny. Jakaś sauna parowa z dobrą odżywką. Jakiś weekend bez suszarki. Ludzie, wrzućmy na luz, bo wszyscy tacy spięci jesteśmy i zaraz oszalejemy grupowo.

L: Czyli co? Wystylizowana blondyna na odpakowywać gwiazdkowe prezenty z dwucentymetrowymi ciemnymi odrostami?

O: A jak myślisz? Dobrze by się czuła? No nie. Niech sobie zrobi kolor, ale zamiast codziennej prostownicy i tony pianki, pozwoli włosom na luz. Może weekend w spa? Może w domu pod kocykiem z setnym seansem “Pamiętnika” z Ryanem Gosslingiem? Bez napinki. A może zamiast Gosslinga, lampka wina i luźne pytanie, czy to, jak wyglądam, wyraża mnie? A może tylko spełnia innych oczekiwania? Faceta? Koleżanek z pracy? Może ktoś odkryje, że za fasadą “dowyglądania” chowa się mała, bezbronna dziewczynka, która czeka, by ktoś się nią zaopiekował? Więc kochana, nie czekaj na księcia z bajki, bo to inwestycja z odroczoną księgowością i taki książę ci machnie emocjonalną fakturką z taką kwotą, że się nie pozbierasz. Najpierw się tobą zaopiekuje, a jak już pomyślisz, że twoje wewnętrznie dziecko jest bezpieczne, to wróci do fejsbukowania ze starą przyjaciółką, która “tylko ona” go rozumie. To jakoś będzie wolał się nachlać z kumplem. I na narty tym razem na męski wyjazd pojedzie, a te koleżanki na zdjęciu to zwykły zbieg okoliczności. Nie. To ty się sobą zaopiekuj. Daj sobie czułość, uważność, luz. Odwdzięczą ci się i twoje ciało, i skóra, i włosy.

L: Spodziewałem się konkretnych porad, że taka długość, taki trend.

O: Długość i trend przyjdzie sam. Gdy kobieta poczuje się osadzona w swojej kobiecości. Gdy sama nada sobie wartość i poczucie atrakcyjności. Gdy wróci na tron jako królowa. Styl to efekt uboczny osobowości. Reszta się sama poukłada. Zainwestujmy w dobre kosmetyki, olejki do włosów. W dobry sen i spacer z lesie. Ok. podetnijmy końcówki. Usuńmy to, co martwe w nas. Zobaczmy tę pułapkę, w którą wpadamy. Kobiety inwestują w dobry wygląd, by zasłużyć na uwagę mężczyzn, by dostać czułość i poczucie ważności. Życie slow zmienia kierunek strzałki. Dajmy sami sobie uwagę, czułość i poczucie ważności. Bo to jest ten magnes, który przyciąga innych. Bo oni chcą się ogrzać w naszym świetle. Kobietom się wydaje, że atrakcyjność to wielkość biustu czy kolor włosów. Atrakcyjność do osadzenie w sobie. To danie poczucia drugiej osobie, że może przy nas być i czerpać dobrą energię. I to jest punkt wyjścia to pytania o fajną fryzurę czy kolor. Bo fryzura i kolor ma nas wyrażać, a nie nakładać maskę kogoś, kim nie jesteśmy.

L: czyli trendy to zimę to bycie slow?

O: Tak. Najbardziej trendy jest oświetlenie siebie, gdy w tle idzie chilloutowa muzyka.

Wróć

Archiwum

Video

Polecam

Do pobrania